poniedziałek, 25 stycznia 2021

Tuż za ścianą - Louise Candlish (4/2021)

 


Tytuł: Tuż za ścianą

Autor: Louise Candkish

Wydawnictwo: MUZA SA

Rok wydania: 2020


Nie mam szczęścia do thrillerów psychologicznych,  to nie jest totalnie mój gatunek albo po prostu ten tytuł był tak niedobry, że jestem na nie. 

Tuż za ścianą to opowieść o sąsiedzkiej sielance. Renomowana ulica na przedmieściach Londynu. Sąsiedzi, którzy znają się od lat, przyjaźnią się, wspólnie pijają kawę i drinki, a nawet mają klucze do swoich domów na wszelki wypadek. Społeczność, która walczy o niedzielę bez aut na ulicy, aby dzieci mogły się na niej swobodnie bawić, która ma swoją grupę na Facebooku. I wtedy nagle pojawia się ktoś nowy. Sąsiad, który nie ma zamiaru dostosować się do panujących zasad, który będzie puszczał głośno muzykę, brudził na ulicy i reperował stare auta w ogrodzie. Nasi idealni sąsiedzi postanawiają zrobić wszystko, aby pozbyć się niechcianego przybysza i jego partnerki. Do czego niby koga posunąć się przykładni małżonkowie, matki z dziećmi, czy starsze panie?

Zdecydowanie liczyłam choć na kilka mocniejszych akcji a dostałam powieść z bardzo obficie rozwiniętym watkiem obyczajowym o przepychankach sąsiedzkich i małżeńskich problemach. Wątek psychologiczny mi się podobał pod względem przemiany bohaterów. Ze spokojnych, zamożnych i ułożonych ludzi zamienili się w podejrzliwych, wybuchowych, spiskujących, zdolnych do zdrady, agresji, kłamstw czy prób morderstwa. Te wszystkie emocje i zachowania, ta nienawiść wyszła z ukrycia przez jednego człowieka, ktory nie chciał podporządkować się wymyślonym zasadom. Może był trochę za głośny i nie pasował do innych mieszkańców, ale czy to powód wyzwalania najgorszych emocji u przykładnych obywateli?

Lektura tej powiesci dłużyła mi się bardzo, zamiast akcji były sąsiedzkie i rodzinne perypetie, a nawet jak już wydarzylo się coś zaskakującego, to później z powrotem następowało nużące dochodzenie. Czytelnika zachęca do kontynuowania jedynie chęć poznania wszystkich szczegółów i prawdy ale nawet zakończenie książki mnie rozczarowało, było jakby niekompletne.

Nie była to książka najgorsza. Doczytałam do końca i w zasadzie mnie zainteresowała, tylko tempo akcji było zbyt wolne, wątek obyczajowy zamiast kryminalnego, ale suma sumarum chce się doczytać, aby poznać odpowiedzi na nurtujące pytania. Dla mnie wyszło średnio, choć pomysł nie był najgorszy. Dla miłośników thrillerów psychologicznych książka będzie smakowitym kąskiem także sami zdecydujcie czy poświęcicie jej czas.

Moja ocena 6/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu MUZA SA 

niedziela, 17 stycznia 2021

Osadzony - Kinga Wójcik (3/2021) Przedpremierowa recenzja patronacka



Tytuł: Osadzony 

Autor: Kinga Wójcik 

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 

Rok wydania: 2021

Trzynaście lat temu mieszkańcy Łodzi żyli w strachu. Po mieście grasował przebiegły i bezwzględny morderca kobiet. Zbrodnie człowieka o pseudonimie "trzynaście" wywarły ogromną panikę w społeczeństwie.
Sprawca został złapany a wszyscy mogli wkoncu odetchnąć z ulgą. 
Przeszłość jednak nie daje o sobie zapomnieć i po latach powraca. Dochodzi do morderstwa, które przypomina zbrodnie "trzynastki".
Sprawę prowadzi komisarz Lena Rudnicka i sierżant Wolski, niezastąpiony duet. 
Wszyscy są przekonani, że mają do czynienia z naśladowcą. 
Czy historia zatacza koło?

Kinga Wójcik napisała książkę, która nie pozwala spokojnie odetchnąć od pierwszej do ostatniej kartki. Akcja szalenie porywająca a klimat powieści jest niesamowity. Gra, jaką prowadzi zabójca, toczy się dokładnie tak, jak on chce. Jest dla policji nieuchwytny. Kiedy czytelnik zanurzy się w książce nie jest w stanie przestać czytać dopóki nie dowie się kto stoi za tak okrutnymi morderstwami. 

Ta powieść to istny majstersztyk. Świetnie skonstruowana fabuła. Jak dla mnie cykl o komisarz Rudnickiej jest jednym z najlepszych jakie powstały w ostatnich latach w Polsce.
Powieść "Osadzony" wnosi bardzo mocny powiew świeżości w świecie kryminału. Mocna, budząca grozę historia, którą warto przeczytać. Mam ogromną nadzieję że kiedyś doczekam się ekranizacji cyklu z komisarz Rudnicką.

Moja ocena 10/10
Monika 

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy wydawnictwu Prószyński i S-ka 


wtorek, 5 stycznia 2021

Spragnieni by żyć - Anna Szafrańska (2/2021)



 Tytuł: Spragnieni by żyć

Autor: Anna Szafrańska

Wydawnictwo: Burda Książki

Rok wydania: 2020


Anna Szafrańska się nie bawi się w lukrowane historie, jak opisuje coś to uderza od razu z grubej rury, miota emocjami czytelnika na wszystkie strony. A najlepsze jest to, że z każdym słowem uświadamia nam, że historie przez nią przedstawione moga zdarzyć się obok nas jak nie nam samym. Brutalnie szczerze, ale uświadamiająco. Otwiera nam oczy, uczy i pomaga inaczej postępować.

Spragnieni by żyć to książka opowiadająca o młodej licealistce Alicji, która przeszła w życiu już bardzo wiele, a ogrom problemów jeszcze przed nią. Dziewczyna nie dość, że straciła brata, jest stygmstyzowana przez społeczeństwo, odwrócił się od niej przyjaciel, który miał być kimś więcej... Do tego dochodzą obowiązki domowe przejęte od mamy, która nie radzi sobie z depresja, autorytarny i agresywny ojciec, którzy nakazuje Ali spełniać swoje chore ambicje kosztem jej własnego życia i wyborów. Dziewczyna ma jednak wolę walki, jest spragniona by żyć, wreszcie zaczyna się jej układać kiedy na jaw wychodzą tajemnice wywracające wszystko do góry nogami. Jak pozbierać się po zdradzie najbliższych? 

Spragnieni by żyć, to historia o bardzo młodych osobach przytłoczonych życiem, oczekiwaniami dorosłych i ich chorymi ambicjami. Anna Szafrańska znana jest już chyba z tego, że opisuje skomplikowane losy osób u progu dorosłości. Tym razem przeczytamy o życiu pod dyktando najbliższych osób czyli rodziców, o braku wsparcia, o agresji w domu, o chorych przekonaniach doprowadzających do tragedii. Bardzo trudna i smutna historia jaką serwuje autorka daje nam jednak iskierki nadziei, wiarę, że można a nawet trzeba o siebie walczyć, nawet kosztem tych, którzy mieli wspierać. 

Nie mogę doczekać się dalszych losów bohaterów. Pragnę od nowa zanurzyć się w ich świecie i poczuć targające mną emocje złości, zdenerwowania, smutku ale i radości, nadziei. Odkąd poznałam twórczość Anny Szafranskiej biorę jej książki w ciemno. Wiem, że będą mocne ale prawdziwe i potrzebne. Takie życiowe. 

Moja ocena 10/10

DOROTA



poniedziałek, 4 stycznia 2021

Mężczyzna z ogniem w sercu - Monika Joanna Cieluch (1/2021)

 




Tytuł: Mężczyzna z ogniem w sercu
Autor: Monika Joanna Cieluch
Wydawnictwo: Innana
Rok wydania: 2020


Pewnej styczniowej, bardzo mokrej nocy los postawił na swojej drodze Miłosza i drobną kobietę Agatę, którą wydostał z samochodu podczas wypadku.
Potem ich drogi się rozeszły kiedy kobieta nie chciała odwiedzin swojego wybawcy w szpitalu. Ktoś tam na górze miał dla nich jednak inne plany, ich losy znów się splatają kiedy Agata wynajmuje pokój u przyjaciółki Miłosza.
Chłopak wciąż nie pozbierał się po śmierci swojej ukochanej lecz jakaś siła strasznie ciągnęła go do dziewczyny. Agata cały czas była niedostępna i odpychała go, mimo iż Miłosz się nie poddawał. Tajemnice skrywane na dnie serca dziewczyny nie pozwalały jej na dopuszczenie do siebie jakichkolwiek uczuć. Ciągle uciekała przed przeszłością, która za każdym razem i tak ją doganiała. 
Czy tych dwoje ma szanse na miłość?
Kim jest tajemniczy mężczyzna z bentleya, którego tak bardzo boi się Agata?

Po przeczytaniu pierwszego tomu cyklu "Niepokorni,, myślałam, że nie da się dorównać emocjom jakie mi towarzyszyły podczas czytania. Nie raz i nie dwa razy pękło mi serce na pół. Tym razem autorka zafundowała mi jeszcze lepszy roller coaster emocjonalny. Wzruszająca opowieść o dwóch sercach, które na swojej drodze do miłości napotykają same przeszkody. O ogromnej i pięknej przyjaźni jakiej życzę sobie i bliskim. 

Autorka bardzo umiejętnie łączy motywy miłości, śmierci i przyjaźni. Powieść rozczula delikatnością a zarazem uwodzi stylem. To książka, obok której nie można przejść obojętnie oraz nie da o sobie zapomnieć. Zakończenie sponiewierało mnie ogromnie, ciężko było się podnieść i otrzeć łzy. Kreacja bohaterów jest niezwykle szczera i umiejętna. Piękna historia a ja z każdą kolejną książką Moniki rozsypuję się na kawałki. Czekam na ciąg dalszy oraz kolejne perełeczki tak utalentowanej pisarki. 

Jeśli szukacie życiowych, pięknych, wzruszających aż do łez książek to jest to idealna pozycja.
Polecam z całego serca. 

Moja ocena 10/10
MONIKA

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy autorce Monice Cieluch 

wtorek, 29 grudnia 2020

Blask choinki - Agnieszka Lis (137/2020)

 




Tytuł: Blask choinki
Autor: Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ilość stron: 336
Rok wydania: 2020


Dwie zaprzyjaźnione rodziny Klemensa I Arkadiusza uznają, iż czas odpocząć od całego przedświątecznego rozgardiaszu i postanawiają, że te święta spędzą w hotelu z pięknym widokiem na Tatry. Niestety nie każdy jest zachwycony tym pomysłem i wolałby spędzić święta w tradycyjny sposób. Podczas pobytu na jaw wychodzą skrywane od dłuższego czasu tajemnice, żale chowane latami.
Czy te święta okażą się wyjątkowe?

Święta w hotelu bez gotowania, sprzątania i całego tego zamieszania to jak dla mnie najpiękniejsze święta jakie można sobie wymarzyć. Nieustanne rozmowy i czas tylko dla rodziny, którego tak bardzo zaczyna brakować w dzisiejszych czasach. Agnieszka Lis zabiera czytelnika do Zakopanego gdzie otula nas magiczny zapach choinki a widoki zapierają dech w piersiach. 

Blask choinki to bardzo ciepła, zabawna opowieść, która niesie za sobą również refleksję. Ta historia ukazuje prawdziwe życie jakie przeżywa każdy z nas w rodzinnym gronie.
Książka napisana jest bardzo przyjemnym językiem i choć ilość bohaterów może być trochę gubiąca na początku jest wyjaśnienie kto jest kim, wiec zawsze można sobie przypomnieć.

To typowa książka, w której czuć magię świat i jest taka bardzo życiowa. Pięknie przedstawione są rodzinne relacje. Choć niedoskonała i z wadami to zawsze jest rodzina. 

Moja ocena 7/10
MONIKA

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy wydawnictwu Czwarta Strona 


czwartek, 17 grudnia 2020

Grudniowe kwiaty - Karolina Wilczyńska (136/2020)

 


Tytuł: Grudniowe kwiaty

Autor: Karolina Wilczyńska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 202

Nie mam za sobą lektur pani Karoliny Wilczyńskiej. Skusiłam się na Grudniowe kwiaty że względu na to, iż to powieść świąteczna. Nawet bez znajomości wcześniejszych części odnalazłam się bez problemu w tej co jest dużym plusem. 

Powieść opowiada o młodym architekcie Norbercie, któremu wreszcie zaczyna się układać i w życiu prywatnym i zawodowym.  Dogaduje się z Dominikiem, z którym mieszka oraz zakłada własne biuro architektoniczne. Przeczytamy też o Julii, która walczy z nieśmiałością, z wygórowanymi oczekiwaniami ojca, ale jednocześnie otwiera się na niezwykle uczucia i chce od życia czegoś więcej. Mamy do czynienia z trzema muszkieterami czyli uroczymi psiakami, których właściciele się przyjaźnią. Grudniowe kwiaty to powieść o zwyczajnych, ciepłych, życzliwych ludziach, o relacjach sąsiedzkich. 

Powieść jest spokojna, traktuje wiele o przyjaźni, o międzyludzkich relacjach, miłości, wzajemnej pomocy. Autorka zastosowała ciekawy zabieg, mianowicie narracja w książce prowadzona jest tak jakby bohaterowie zwracali się do czytelnika jak do najlepszego przyjaciela. Powieść pisana z perspektywy kilku bohaterów i za każdym razem czujemy się jakbyśmy wpadli na herbatkę a bohater opowiada nam o swoich przeżyciach. Uważam to za bardzo ciekawe. 

W ogólnym rozrachunku powieść mi się bardzo podobała, miała fajny klimat ale tak jakby była za spokojna. Brakowało jej mocniejszego elementu. Wszystko toczyło się spokojnym, delikatnym rytmem, przeczytamy o zwykłych, dobrych, miłych ludziach, ale brakowało mi jakiegoś dreszczyku emocji. Owszem, był klimat świąt, spotkania przyjacielskie, spacery i rozmowy ale nie miałam poczucia, że koniecznie muszę szybko sięgnąć po tą powieść, aby dowiedzieć się co było dalej. Grudniowe kwiaty nie zachęciły mnie do nadrobienia innych powieści z serii Rok na Kwiatowej, ale absolutnie nie przekreślam tej powiesci ponieważ będzie idealna dla osób poszukujących spokojnych, delikatnych, wyciszających lektur.

Moja ocena 7/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 

niedziela, 13 grudnia 2020

Gwiazdkozaur i Zimowa Czarownica - Tom Fletcher (135/2020)

 


Tytuł: Gwiazdkozaur i Zimowa Czarownica

Autor: Tom Fletcher

Wydawnictwo: Zysk i S- ka

Rok wydania: 2020


Rok 2020 nie był zbyt kolorowy. Wirusy, afery, porażki. Gdzie szukać ratunku jak nie w lekturze? Ale nie mówię tutaj o mrocznym kryminale, nie mówię nawet o powieści obyczajowej obfitującej w zdrady, problemy, smutki. Mówię za to o przeniesieniu się do dzieciństwa, do niezachwianej wiary w dobro, w magię, w Świętego Mikołaja i Boże Narodzenie.

Książka Gwiazdkozaur i Zimowa Czarownica docelowo miała być lekturą dla mojej 7 letniej córki, ale ja wciągnęłam się w nią totalnie. Córka słuchała kilka rozdziałów a później na ukryta pod kocem zapominałam o świecie gdy czytałam o niepełnosprawnym Williamie, jego nie do końca uroczej przyrodniej siostrze, Świętym Mikołaju oraz niezwykłym Gwiazdkozaurze, który ciągnie zaprzęg Mikołaja. Przenosiny w czasie do przyszłości bez Bożego Narodzenia? Taka wizja jest zdecydowanie straszna. Ale mamy również magiczne fasolki spełniające życzenia, Zimową Czarownicę zamrażająca czas, siłę w rodzinie i moc przyjaźni.

Jest zimowo, mroźnie, magicznie. Niepełnosprawny William pokazuje, że zawsze należy walczyć, wierzyć w siebie i pokonywać swoje słabości. Historia skupia się na relacji przyrodniego rodzeństwa, poczytany również o tęsknocie za zmarła mamą, mamy nawet czarny charakter i złego bohatera, ale dla kontrastu są magiczni bohaterowie. 

Historia przewidywalna pod takim względem, że jak na książki dla dzieci przystało mamy świadomość, że bez względu na wszystko skończy się dobrze ale w tym tkwi całą magia takich lektur. Nie potrzebujemy się dołować, w okresie przedświątecznym baśń będzie idealna dla nas dorosłych, takie lekarstwo na całe zło tego świata. Jeśli chodzi o dzieci to będzie idealna tak od 7 lat nawet do samodzielnego czytania ze względu na dość duża czcionkę. Całe wydanie książki, twarda oprawa, niesamowita obwoluta w pięknych kolorach sprawia, że książka jest piękna, trwała. Warto ją mieć w swojej biblioteczce. Dzieci wam podziękują a i wam sprawi niesamowita radość. Stańcie się na kilka chwil dziećmi, co wy na to?

Moja ocena 8/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

sobota, 12 grudnia 2020

Paprocany - Paulina Świst (134/2020)

 


Tytuł: Paprocany

Autor: Paulina Świst

Wydawnictwo: Akurat

Rok wydania: 2020


Nie spodziewałam się w najmniejszym stopniu tego jaka będzie ta książka i co tutaj dostanę. Pierwsze spotkanie z Pauliną Świst zmiotło mnie z powierzchni ziemi. Paprocany zawładnęły mną totalnie, moje myśli, serce, czas. 

Najnowsza powieść Pauliny Świst to historia młodej pani mecenas, której siostrzenica zaginęła. To opowieść również o policjancie, który zostaje oskarżony o zgwałcenie prostytutki. Losy tych dwojga splatają się, jedno może pomóc drugiemu, ale czy tylko w sprawach służbowych? 

Spodziewałam się bardziej kryminału, a momentami bawiłam się jak podczas najlepszej komedii. Bohaterowie przekonali mnie do siebie od pierwszych słów. Uwielbiam przekomarzania się, mocne dialogi, charyzmę, pewność siebie. Charakterna mecenas Zosia urzekla mnie swoją pasją, charyzmą, poczuciem humoru. Historia przedstawiona w powieści nie była może na miarę kryminału zapierającego dech w piersiach, mrocznego, zaskakującego. Ale fabuła mi się podobała, była tutaj zagadka do rozwiązania, wątki umiejętnie się między sobą przeplatały. Relacja między głównymi bohaterami to było coś co wciągnęło mnie w tą powieść i nie chciało puścić aż do końca. 

Może język nie spodoba się wszystkim ponieważ nie brakuje tutaj wulgaryzmów, slangu, dwuznacznych hasełek ale ja bawiłam się zaskakująco dobrze. Język może delikatnie raził, ale nie zniechęcił mnie do powieści, którą pochłonęłam z zapartym tchem. 

Jestem pewna, że muszę nadrobić inne powieści tej autorki. Mam nadzieję na taką samą zabawę i przeżycia. Jestem na tak. 

Moja ocena 9/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu AKURAT


czwartek, 10 grudnia 2020

Gorąca gwiazdka. Niegrzeczne opowieści - Antologia (133/2020)



 Tytuł: Gorąca gwiazdka. Niegrzeczne opowieści

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk, K. A. Figaro, Alexa Lavenda, Patrycja Strzałkowska, Małgorzata Oliwia Sobczak, Jagna Rolska, Katarzyna Mak, Joanna Dubler, Kaja Łęcka, Maya Frost, Alicja Skirgajło, Elżbieta Kozłowska

Wydawnictwo: Lipstick Books

Rok wydania: 2020


Pamietajcie, że święta to nie tylko serniczki, dobre rady babci czy światełka na choince i koc. Święta to czas bliskości, miłości, romansów. To czas kiedy nawet mężczyźni mówią ludzkim głosem ( taki żart drodzy panowie). Ale właśnie ta atmosfera przytulności sprzyja kontaktom międzyludzkim. 

W tym roku autorki serwują nam opowieści z pieprzykiem, dla których tłem są święta Bożego Narodzenia. Napisać opowiadanie nie jest łatwo, uwierzcie mi. Na kilkunastu, może kilkudziesięciu stronach musi zawszeć się całą historia, puenta, zakończenie. Powieść pisze się zdecydowanie lepiej moim zdaniem, ale w Gorącej Gwiazdce autorki poradziły sobie bardzo dobrze. Historie, które tutaj znajdziemy ciekawią, rozpalają zmysły a jednocześnie są świąteczne a wielu z nas szuka magii świat na kartach powieści. Czeku więc tej magii nie ubarwić erotyzmem? 

Bardzo się cieszę, że dzięki antologii miałam możliwość poznać jeszcze nieznane autorki i ich styl pisania. Nie dałabym fizycznie rady sięgnąć po kilkanaście powieści a tak, w jednej książce mam je wszystkie na tacy. Za to lubię antologie. 

Myślę, że i wy powinnyście przekonać się do takiej formy lektury. Idealna na świąteczny czas kiedy między lepienie uszek a ubieraniem choinki znajdujecie jedynie kilka chwil na czytanie. Wtedy na jedno opowiadanie spokojnie starcza czasu, a wy nie macie w sobie tego niepokoju Co dalej, co dalej. Za kolejne opowiadanie zabieracie się kiedy znowu znajdujecie czas i to jest bardzo dobre rozwiązanie. A przy okazji... lektura rozbudza wyobraźnię i może pomoże uatrakcyjnić te święta kiedy już przeniesiecie się do sypialni? 

Moja ocena 8/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania antologii dziękuję wydawnictwu Lipstick Books 


środa, 9 grudnia 2020

Kosmoliski - Marek Marcinowski - Recenzja patronacka (132/2020)

 


Tytuł: Kosmoliski

Autor: Marek Marcinowski

Wydawnictwo: Anatta

Rok wydania: 2020

Osobiście bardzo lubię czytać książki dla dzieci. Wiele się z nich dowiaduję, radość sprawia mi patrzenie na zasłuchanie moich dzieci a nawet ich pytania. Gdy książkę zdobią piękne obrazki to już w ogóle jestem kupiona. 

Tak właśnie było w przypadku Kosmolisków. Od jakiegoś czasu moja prawie 7- letnia córka interesuje się na przemian kosmosem i dinozaurami ale na zasadzie atlasów ze zdjęciami i wyklejankami. Gdy zobaczyłam bajkę z fabuła, która przemyca wiedzę o kosmosie wiedziałam, że będzie to strzał w dziesiątkę.

Kosmoliski to historia rodzeństwa, Sary i Krzysia, którzy razem z Kosmoliski wyruszają poznać Kosmos. Liski opowiadają, odpowiadają na pytania ale są pod wrażeniem wiedzy, którą dzieci już posiadają. Poznajemy planety, słońce, księżyc, satelity.

Kosmoliski to nauka przez zabawę. Pochłnełyśmy książkę w dwa wieczory. 7 latka słuchała z uwaga, dla 3.5 latki tekstu za dużo, ale obrazki robią robotę i przyciągają uwagę dziecka. Może taki maluch nie słucha uważnie, ale jakieś wiadomości zostają w głowie skoro później wymienia z pamięci kilka planet. Ja sama jako rodzic odświeżyłam sobie wiedzę podczas czytania. Same korzyści.

Warto inwestować w rozwój dzieci. Nauka przez zabawę, ciekawostki o świecie, kolorowe obrazki, sprawiające dziecku przyjemność to wszystko co dostajecie do swoich rąk wraz z tą książką. Bardzo wartościowa pozycja, zapewniam, i podpisuję się pod nią całym sercem. Twarda okładka sprawi, że książka posłuży długie lata niejednemu dziecku.

Moja ocena: 9/10

DOROTA 

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym dziękuję autorowi. 

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Kraina zeszłorcznych choinek - Joanna Szarańska (131/2020)



Tytuł: Kraina zeszłorocznych choinek
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2020
Ilość stron: 432


Czy zastanawialiście się kiedyś co się dzieje z choinkami po świętach? 

W małym, urokliwym miasteczku, emerytowany nauczyciel otwiera sklep ze świątecznymi ozdobami. Sklep jest wyjątkowy: nie ma w nim dwóch takich samych ozdób, nie ma też cen. To właśnie w tym magicznym miejscu można znaleźć swoją bombkę lub idealną dekorację na choinkę, ale coś jeszcze...
To właśnie w tym miejscu splatają się losy mieszkańców i znajdują oni to, czego tak długo szukali.

Oto książka, która wprowadzi was w radosny, świąteczny nastrój. Kiedy się zanurzycie w powieści poczujecie skrzypiący śnieg pod nogami i  niepowtarzalną atmosferę świąt, a sklepik pana Józefa przeniesie was w świat wspomnień i dzieciństwa. 

Autorka stworzyła przepiękną, ciepłą, radosną powieść z przesłaniem. Pełna wzruszeń, radości, bliskości,  ale i również relacji międzyludzkich. 
Powieść emanuje ciepłem, przepełniona jest  humorem - niejednokrotnie na mojej twarzy gościł śmiech, ale również miałam chwilę zadumy i refleksji. 
Kraina zeszłorocznych choinek to cudowna opowieść, w której losy kilkorga bohaterów splatają się ze sobą. Każdy z nich zmaga się z innymi problemami, wspomnieniami i próbuje w jakiś sposób poukładać sobie swoje życie.

Uwielbiam styl Joanny Szarańskiej, który jest bardzo lekki, ale każda jej książka jest napisana w taki sposób, że długo po przeczytaniu człowiek wraca wspomnieniami do rodzinnego domu i wspomnień. Zawsze zwraca uwagę na to co w życiu jest ważne a tak często zapominane. Czasami mały gest może zmienić wiele.

Kraina zeszłorocznych choinek to powieść po którą trzeba sięgnąć i poczuć klimat świąt, magii.

Moja ocena 9/10

Monika

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 


niedziela, 6 grudnia 2020

Nie mogę, trzymam dziecko - Ksenia Potępa (130/2020)

 


Tytuł: Nie mogę, trzymam dziecko.

Autor: Ksenia Potępa

Wydawnictwo: Znak litera nova

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 236

Cała, calutka prawda o macierzyństwie. Młoda matka dwójki maluchów, rysowniczka (tak, to jej rysunki znajdują się w tej książce) dzieli się z nami przemyśleniami, swoimi obserwacjami z życia rodzica. Ubiera w słowa to co każda matka boi się powiedzieć na głos. Przyznaje się do tego, do czego wiele z nas się nie przyzna w obawie przed osadzeniem przez społeczeństwo.

Ksenia Potępa pokazuje życie rodzica takim jakie ono naprawdę jest. Nie znajdziecie tutaj mebelków w stylu skandynawskim, białych sukieneczek i czyściutkich rączek. Nie zawsze jest proszę i dziękuję, częściej wrzask i wymuszanie, lepka ślina, porozwalane klocki i pobudki o 6 rano z nogą na twarzy. Jest zmęczenie, zniechęcenie, z sentymentem wspominanie czasu przed dziećmi ale i miłość tak wielka że aż niemożliwa do zrozumienia.

Przepięknie wydana książka, gruba okładka, duże litery i wspaniałe rysunki to i tak nic w porównaniu do treści. A treść ta jest jak plaster na ranę. W końcu nikt nie ocenia mnie jako matki, ale inna matka opisuje swoje życie z dziećmi i uwaga, uwaga... Ma tak samo. Te słowa to jak poklepanie po plecach i zapewnienie, że nie jestem sama na tym świecie z tymi problemami, z tonami prania, z niejadkami, z kłótniami rodzeństwa, z bałaganem. Wiecie dla kogo ta książka jest idealna? Dla ludzi, którzy dzieci nie mają i pytają się tylko, czym matka jest zmęczona i jak to nie ma czasu.

Nie mogę trzymam dziecko to żartobliwa, pełna humoru ale i prawdy książka o rodzicielskich zmaganiach z życiem. Bawi, ale i otwiera oczy. Niektóre sytuacje się nam przypominają na nowo i zostaje sentyment, że faktycznie tak było. Nie poradnik i nie powieść obyczajowa. Nietypowy pamiętnik, który da wsparcie wielu osobom, zwłaszcza matkom. Warto mieć te pozycję w swojej biblioteczce i sięgać w chwilach zwątpienia i poddania się. 

Pamiętajcie mamusie - przetrwamy wszystko!

Moja ocena 9/10

DOROTA 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Znak

sobota, 5 grudnia 2020

Gdybym cię nie spotkała - Agata Przybyłek (129/2020)

 


Tytuł: Gdybym cię nie spotkała

Autor: Agata Przybyłek

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 389

Nie znam wszytkich powieści Agaty Przybyłek. Nie znam nawet całej serii z popularnymi domkami, ale ilekroć dane mi jest zaczytywać się w jej powieści, tyle razy stwierdzam, że muszę nadrobić jej inne pozycje.

Do swoich rąk dostajemy dojrzałą, mądra, ciepłą i doskonale świąteczna powieść. Jak na tak młodą osobę autorką pisze tak fenomenalnie o uczuciach i emocjach, że czytelnik zatraca się w nich całkowicie.

Gdybym cię nie spotkała to opowieść o Sarze, młodej rozwódce, która pracuje w gminnym ośrodku kultury. Organizuje koncert i licytacje, aby zebrać pieniądze dla chorej dziewczynki. W ten sposób poznaje Daniela, sportowca, który doznawszy kontuzji znalazł się na życiowym zakręcie.

W tym samym budynku, gdzie pracuje kobieta podczas wojny była synagoga gdzie Chana prowadziła przytułek dla żydowskich i polskich sierot. Obie te kobiety miały ze sobą wiele wspólnego, dużą część swojego życia poświęcały najmłodszym.

Podczas czytania przeskakujemy z czasów obecnych, od historii Sary i Daniela do czasów II wojny światowej do Chany. Obydwa te wątki są niezmiernie ciekawe co sprawia, że przez powieść się dosłownie płynie. Jej lekkość jest niesamowita, bo przecież momentami porusza bardzo poważne problemy, czy to zdrowotne, uczuciowe, czy związane z prześladowaniami wojennymi. Z drugiej strony powieść jest piękna, taka delikatna. Bardzo polubilam zwłaszcza główna bohaterkę Sarę i jej optymizm, chęć działania. O Chanie jest dla mnie trochę za mało ale zdaję sobie sprawę, że ona jest dodatkiem do teraźniejszych bohaterów.

Agata Przybyłek ma dar przekonania do siebie czytelników. Jestem pewna, że powieść ta spodobała by się zarówno mojej mamie jak i młodszej siostrze ze względu na uniwersalne treści i ciekawą fabułę. Nie pędzi ona tutaj jak szalona a raczej pozwala się nam wyciszyć, pomyśleć, poczuć i wszystko dokładnie przeżyć. Daje relaks i zadumę, rozrywkę i nostalgię. Nie męczy, nie nudzi, sprawia wielką przyjemność. 

Polecam ją, ale nie tylko na święta. Będzie ona odpowiednią na każdą porę roku, na każdy czas. Poruszane w niej problemy uczuciowe, życiowe są aktualne zawsze, przekonajcie się koniecznie sami. Zakończenie zaś, zaskakujące, tak wiele uczy nas o altruizmie i pomocy innym często własnym kosztem. O takich rzeczach trzeba czytać! 

Moja ocena 9/10

DOROTA 

Za możliwość przeczytania powiesci dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 

czwartek, 3 grudnia 2020

Wzgórze Świątecznych Życzeń - Sylwia Trojanowska (128/2020)



 Tytuł: Wzgórze Świątecznych Życzeń

Autor: Sylwia Trojanowska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 392


Losy kilkorga bohaterów, mieszkańców Świeradowa- Zdroju, przeplatają się w okresie przedświątecznym. Kiedy otula nas biały puch, migocą lampki choinkowe, pachną pierniczki, a w powietrzu unosi się prawdziwa magia... wszystko jest możliwe.

W powieści Sylwii Twojanowskiej spotkamy się z całą feerią cudownych bohaterów. Samot a matka z dziećmi po przejściach, młodziutka dziewczyna, zapalona sportsmenka, bizneswoman, ojciec samotnie wychowujący córkę, staruszka wymagająca opieki, mężczyzna ze swoją tajemnicą mieszkający na odludziu. W okresie przedświątecznym losy mieszkańców miasteczka przeplatają się. Przeczytamy o wybaczaniu,rodzącej się nieśmiało miłości, olbrzymiej pasji i zapale do osiągnięcia najlepszych wyników w sporcie. Magiczny czas ma to do siebie, że łagodzi wszystkie waśnie, otula ciepłem, życzliwość wylewa się z ludzi na świat. To właśnie spotyka naszych bohaterów. Odnalezienie siebie i swoich pragnień, pojednanie, szczere rozmowy, miłość,  bliskość najważniejszych osób.

Wzgórze Świątecznych Życzeń to cudownie ciepła, życzliwą opowieść o losach takich normalnych, zwyczajnych ludzi. Opowieść o ich troskach i zmartwieniach niejednokrotnie przesłaniających magię świąt. Czyta się to z wielkim uśmiechem na twarzy bo autorką tak prowadzi nas po tym świecie literackim, że czujemy iż nic złego jednak nie może się zdarzyć. Momentami się śmiałam, czasem truchlałam, ale przez większość czasu zalewało mnie takie ciepło, że koc nie był potrzebny. 

Z tej książki dobro i spokój aż się wylewają. To idealna lektura na wolne przedświąteczne wieczory. To takie poklepanie nas po plecach ze słowami, iż wszystko będzie dobrze.

Moja ocena: 9/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 

wtorek, 24 listopada 2020

Otwórz się na miłość - Natalia Sońska (127/2020)



Tytuł: Otwórz się na miłość

Autor: Natalia Sońska

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 2020

Kto raz zasmakował w serii zakopiańskiej autorstwa Natalii Sońskiej ten przepadł na zawsze. Te opisy górskich krajobrazów, ten klimat Zakopanego, wyprawy w góry, które zachęcają do spakowania się na wycieczkę. Te emocje i uczucia, życiowe problemy bohaterów, które wylewają się z kart powieści. Ta dobroduszna stara góralka, babcia Aniela i jej niesamowite rady, stawiające człowieka do pionu. W najnowszej powieści Natalii nie zabrakło żadnego elementu, ale znalazłam parę drobniutkich ale...

Otwórz się na miłość to historia delikatnej, zamkniętej w sobie, wycofanej i nieśmiałej Ani. Dziewczyna była wychowywana tylko przez zbiorczą i egoistyczną matkę, która chowała ją pod kloszem zupełnie jak wiedźma Roszpunkę na wieży. Teraz Ania stroni od ludzi, jest typowa introwertyczką, nie ma wielu znajomych. Przypadek sprawia, że poznaje Aleksandra i powoli, krok po kroku wychodzi ze swojej skorupki. Zła wiedźma jednak wciąż kryje się w mroku, zło nie śpi. Czy dziewczyna zdobędzie się na odwagę i zawalczy w końcu o swoje życie i szczęście?

Bardzo podobała mi się ta powieść, ale jeśli mam być szczera to wcześniejsze były lepsze. Tutaj mamy za mało tej górskiej i zakopiańskiej atmosfery. Nawet świat mamy za mało i babci Anieli z jej radami i góralskim akcentem też mi było za mało. Autorka bardzo skupiła się na psychice głównej bohaterki a ja... jakbym o sobie czytała. Bardzo utożsamiałam się z Anią a ubranie w literackie słowa jej zachowanie, przemyślenia, problemy pomogły mi zdefiniować siebie na nowo. Ta psychoanaliza nie przytłacza jednak, stanowi tło dla wspaniałej historii jaka powstała w wyobraźni Natalii Sońskiej.

Poruszane problemy, o których czytamy są tak bliskie czytelnikom, że powieść tą skradnie serca wielu. Problemy z rodzicielką, niedomówienia w związku, mobbing, brak asertywności i konsekwencje takiego zachowania. Dzieje się dużo, ale wszystko jest tak pasjonujące, że przez powieść się płynie. Dodatkowo Kraków i jego magiczne miejsca i wiadomo, zakopiańskie szlaki, mróz i śnieg. Jeśli szukacie delikatnej, ciepłej powieści z morałem to ta będzie idealna.  Polecam zreszta wszystkie powieści tej serii ponieważ z bohaterami żyjecie się jak z najbliższymi przyjaciółmi a góry pokochacie całym sercem.

Moja ocena 9/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona

poniedziałek, 23 listopada 2020

Ps I życzę Ci dużo miłości - Antologia (126/2020)

 


Tytuł: PS I życzę Ci dużo miłości

Autor: Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk, Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Katarzyna Misiołek

Wydawnictwo: MUZA SA 

Rok wydania: 2020

Czy jedna zapomniana kartka świąteczna, odbaleziona i dostarczona po latach może zdziałać cuda? Opowiadania z tej antologii udowadniają, że owszem - wszystko jest możliwe.

PS I życzę Ci dużo miłości to zbiór opowiadań gdzie motywem przewodnim są oczywiście święta ale także kartka, pocztówka, którą bohater dostaje po wielu latach i totalnie zmienia ona jego życie. Czasem to fizyczne a czasem duchowe bo dzięki kartce odzyskuje spokój ducha. Dzięki zapomnianej wysyłce można poznać miłość, odnaleźć po latach przyjaciela, rozliczyć się z przeszłością i ruszyć dalej. Dzięki kilku spisanym słowom dzieje się magia!

Kochani moi. Zwłaszcza przed świętami polecam ten zbiór opowiadam wspaniałych autorek. Każde zachwyci was osobno i otuli swoim ciepłem. Ja zostałam oczarowana klimatem, ludzką życzliwością, magią świat.

Dzięki opowiadaniom mogłam spotkać się z wieloma ulubionymi autorkami bo nie trzeba czytać całej książki od jednej autorki ci przecież zajmuje trochę czasu. Krótkie opowiadania zapewniają nam miło spędzony czas z wieloma pisarkami w jednej książce co jest świetnym rozwiązaniem. Za to właśnie uwielbiam antologie i was również zachęcam do zapoznawania się z taką formą w książkach. Jedyna wada - opowiadania zbyt szybko się kończą, najczęściej w momencie kiedy bardzo polubimy bohaterów i chętnie czytalibyśmy o nich dalej. Albo gdy odkryjemy nieznana dotąd autorkę i bardzo spodoba się nam jej styl. Ale wtedy sięgamy po całą powieść i delektujemy się już totalnie.

Jeśli chcecie poczuć magię świat, poznać wspaniałych bohaterów i mnóstwo niesamowitych historii jakie pisze życie to bardzo polecam tą ciepłą, delikatną, życzliwą antologie, która wprowadzi was w świąteczny nastrój.

Moja ocena 9/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu MUZA SA 

piątek, 20 listopada 2020

Grzeszne święta. Antologia (125/2020)

 


Tytuł: Grzeszne święta 

Autor: Paulina Świst, K. N. HANER, Anna Wolf, Kinga Litkowiec, Agata Suchocka, Anna Szafrańska, Marta W. Staniszewska, J. B. Granda, Agnieszka Siepielska, Anna Bellon

Wydawnictwo: AKURAT

Rok wydania: 2020


Antologie, czyli zbiór opowiadań, kilka historii w jednej książce to specyficzny rodzaj powieści. Albo się je kocha albo nienawidzi. Kiedy ja zbliżam się już powoli do tej nienawiści ponieważ każda historia dla mnie kończy się za szybko to zaraz przypominam sobie, że mam wielu autorów i autorek na raz pod ręką. Że już po krótkim opowiadaniu mogę stwierdzić na przyszłość czy styl mi się podoba. Że choć krótko to nad wyraz treściwie a reszta to trening dla wyobraźni.

Książka Grzeszne święta już za mną i bardzo się cieszę że znalazła się na mojej półce. Wiadomo, że żadnemu czytelnikowi nie spodobają się w równym stopniu wszystkie opowiadania które dostanie. Mnie jedno zaskoczyło, drugie rozbawiło, trzecie wywołało rumińce, jeszcze inne było oderwane od rzeczywistości, że nie przypadło mi do gustu. I tak będzie zawsze, e jak już mówiłam są to krótkie opowiadania więc nie traci się na ich przeczytanie dużo czasu. 

Te tutaj łączy akcja, która dzieje się w okolicach świat a także to iż są to opowieści z pieprzykiem. W jednych jest tej namiętności więcej, w innych mniej, w dużej mierze zależy to od autorki ale ogólnie rzecz biorąc połączenie atmosfery świąt i wybuchającego erotyzmu to strzał w dziesiątkę. Coś innego, świeżego, nie oklepanego i przez czytelniczki uwielbianego. A nóż jakaś inspiracja?

Po każdym opowiadaniu znajduje się też przepis świąteczny. Znajdziemy gorąca czekoladę, ciasteczka, pierożki, paszteciki, pierniki a nawet drinki. Skradło to moje serce totalnie i niektóre przepisy wyprubuję na pewno. Dodatkowo mam takie poczucie poznania autora jeszcze bardziej dzięki tym właśnie przepisom. To jest u mnie duży plus. Przeczytajcie i pokosztujcie pyszności sami... lub w doborowym towarzystwie najlepiej kochani.

Moja ocena: 7.5/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu AKURAT

czwartek, 19 listopada 2020

Zostań moim aniołem - Gabriela Gargaś (124/2020)

 




Tytuł: Zostań moim aniołem
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Czwarta Strona 
Rok wydani: 2020
Ilość Stron: 



Wierzycie w Boże Narodzenie?
W cuda, w anioły, w drugiego człowieka?


Swięta Bożego Narodzenia to taki magiczny czas przesycony dobrocią, miłością, spokojem, otwartością na drugiego człowieka. Jest to jedyny czas w ciągu roku, na który tak bardzo czekamy. Uwielbiam sięgać po książki świąteczne, które wprowadzają w ten magiczny klimat. 
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Gabrieli i na pewno nie ostatnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem.

Zostań moim aniołem to przepiękna historia, która skradła mi serce. Autorka posiada świetny styl pisania, który sprawia, że wszystkie historie zawarte w książce  są takimi lekcjami życiowymi. Przedstawione relacje międzyludzkie pokazują różne grupy społeczne, rozmaite problemy z jakimi borykają się bohaterowie. 

Ogromnie poruszyła mnie historia Bereniki, która całe serce oddaje pracy na oddziale szpitalnym. Historia ta pokazuje jak radzić sobie z ludzkim cierpieniem na co dzień. Kobieta pomaga wszystkim dookoła zupełnie bezinteresownie, pomimo iż sama mierzy się z bólem i smutkiem. 

,,Szczęście zaczyna się wtedy, gdy wiesz, czego od życia chcesz, i masz głęboko gdzieś, co myśli sobie o tobie ktoś inny...". 


Są takie książki, które niosą za sobą niesamowitą wiarę w człowieka i zmieniają nasze myślenie na lepsze, bardziej pozytywne, zwracamy uwagę na to co mamy i doceniamy to.  Zostań moim aniołem to ciepła, wzruszająca książka, która ogrzeje czytelnika swoim ciepłem. Pojawiają się w niej wątki smutku, szczęścia, miłości, wzruszeń, ale mimo to nie zabraknie poczucia humoru. Pełna nadziei na lepsze jutro, mądrości, niesamowitych splotów wydarzeń i wiary. 


Moja ocena 9/10
MONIKA

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy wydawnictwu Czwarta Strona 


poniedziałek, 16 listopada 2020

Piąte przykazanie - Hanna Greń (123/2020)



Tytuł: Piąte przykazanie

Autor: Hanna Greń

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Rok wydania: 2020

Ilość stron: 400


Trzeci tom serii o Dionizie Remańskiej ale jakiż dobry! Dioniza nie pracuje już w policji, zdobyła licencję detektywa. Otrzymuje właśnie pierwszą poważną sprawę do rozwiązania ale poszukiwanie odpowiedzi wcale nie będzie proste. 

Do Diony zgłasza się zrozpaczona matka, której syn zaginął, ona jednak ma pewność, że został zamordowany przez mieszkańców osady Osiny, gdzie był szykanowany. Podczas dochodzenia prowadzonego przez kobietę bestialsko zamordowany zostaje ksiądz proboszcz, u którego zostają znalezione filmy z wykorzystywania małoletnich chłopców. Jakie powiązania miał ksiądz z zaginionym Pawłem, który na tyle znał się na komputerach, aby posiąść ważne informacje o swoich sąsiadach. 

Mamy polską autorkę thrillerów na miarę tych zagranicznych. Piąte przykazanie to bardzo dobry thriller z akcją umiejscowioną w malutkiej osadzie, gdzie mieszkańcy przyjęli strategię milczenia. I detektyw i policja ma problemy z wyciągnięciem jakiejkolwiek informacji, ale Dioniza ma swoje sposoby jak podejść człowieka. Cóż z tego jednak skoro jedna odpowiedź rodzi dwie niewiadome. Pozyskiwanie informacji, wysnówanie wniosków, nagłe zwroty akcji i poruszane tematy są niesamowite. Książka jest tak dynamiczna, wciągająca, że bardzo trudno się od niej oderwać. Powolutku odkrywane nowe fakty zaostrzają nasz apetyt na więcej i więcej. 

Charakterność Dionizy jest wspaniała. Jej celne komentarze, cięte riposty, poczucie humoru ale i zaciętość przekonują mnie do niej całkowicie. Nie można zapomnieć również o innych świetnie wykreowanych bohaterach - policjantach, prokuratorze, a nawet mieszkańcy osady są wielce interesujący. 

Powieść czyta się dobrze, jest interesująca i zajmuje nasze myśli totalnie. Zarwałam dwie noce specjalnie dla niej i dokładnie takiego thrillera potrzebowałam. Polecam ogromnie całą serię, wszystkie trzy tomy o Dionizie Remańskiej - będzie to kryminalna uczta! 

Moja ocena 9/10

DOROTA

Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona 


czwartek, 12 listopada 2020

A.K Figaro - Bez Tchu (122/2020)

 



Tytuł: Bez tchu

Autor: A.K. Figaro 

Wydawnictwo: Lipstick Book

Rok wydania: 2020


ŻYcie Łucji w końcu zaczyna się układać, pomimo iż kobieta ciągle jest rozdarta pomiędzy przeszłością, teraźniejszością a przyszłością. Mimo wszystko strasznie kocha Aleksa i to z nim układa sobie życie. W końcu udało jej się dogadać z Dymitrem i zrozumiała, iż to nie on stoi za wszystkimi złymi wydarzeniami jakie ją ostatnio spotykały.

Dymitr cieszy się po tym jak odzyskał córeczkę i zaufanie Łucji. Choć kochał ją z całego serca wiedział, że nie ma żadnych szans na naprawienie tego co zepsuł parę lat wcześniej.

Lecz to nie koniec nieszczęśliwych wypadków na drodze tej dwójki. Igor postanawia się zemścić i zamienia życie wszystkich w koszmar.

Jest to już piąty i ostatni tom z serii "Rozchwiani". Ciężko ubrać w słowa to co przeżyłam podczas czytania książki. To istny armagedon emocji, wodospad łez i wyścig wydarzeń a w tym wszystkim kipiąca pożądaniem i namiętnością powieść. Wypieki na twarzy, przyspieszenie rytmu serca to tylko część tego co czytelnik przeżywa podczas czytania. 

Autorka jak zwykle zaskoczyła mnie niezwykle przemyślaną historią i kreacją bohaterów. Emocje podczas czytania sięgają zenitu, aż brakuje tchu. To jest majstersztyk, niepowtarzalna powieść i wiele jeszcze bym mogła wyliczać zalet. Sama historia porusza tak wiele trudnych tematów, że nie sposób tego zliczyć. 
Pióro autorki z każdą powieścią jest coraz lepsze i można się od niej uczyć jak pisać książki.

Powieść "Bez tchu,, to inspirująca, bezkompromisowa, chwytająca za serce książka. Jeśli szukacie niebanalnych, wciągających i przemyślanych historii to ta seria jest idealna. 

Dziękuje autorce za wspaniałą historię, po której ciężko będzie zapomnieć o Łucji i Dymitrze.

Moja ocena 10/10

MONIKA 



Za możliwość przeczytania książki wydawnictwu Lipstick Book