niedziela, 16 czerwca 2019

Kiedyś po ciebie wrócę - Agata Czykierda- Grabowska - recenzja PRZEDPREMIEROWA (70/2019)



Tytuł: Kiedyś po ciebie wrócę
Autor: Agata Czykierda- Grabowska
Wydawnictwo: OMGBooks
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 448


Jeśli można być jednocześnie na TAK i na NIE to to jest dokłądnie taka powieść wzbudzająca we mnie tak stkrajne emocje. Kilka rzeczy mi się podobało nawet bardzo, kilka mniej, a kilka mnie wręcz odrzuciły. Ale po kolei...

Kiedyś po ciebie wrócę to historia o zaginięciu siedemnastoletniej Ani, ale opowiadana z perspektywy jej starszej siostry Roksany. Po roku nieobecności studentka wraca do rodzinnego miasta i do rodziców, pragnie za wszelką cenę rozwikłać zagadkę zniknięcia siostry ponieważ policyjne śledztwo już dawno umorzono. Wracając na stare śmieci Roksana spotyka swojego byłego chłopaka, który ją porzucił i wyjechał za granicę. Spotyka również swojego najlepszego przyjaciela Bartka, do którego zaczyna coś czuć. Po pewnym czasie okazuje się, że zarówno jej znajomi, przyjaciele jej siostry jak i rodzice mają dużo do ukrycia. Tajemnice powoli wychodzące na jaw mogą albo wszystko aprawić i rozwikłąć sprawę, albo wręcz przeciwnie- wszystko zepsuć. 

Zacznę może od tego co mi się nie podobało, aby później móc zakończyć recenzję jednak pozytywnym akcentem. Po pierwsze może taki był pomysł autorki na tą powieść, ale serio? Ginie ci siostra, rodzice są w rozpaczy a ty wyjeżdżasz na studia i nie ma cię cały rok? A po tym czasie wracasz i jakby nigdy nic chodzisz po ulicach i wypytujesz o siostrę? Trochę to mało realne jak dla mnie. 

Cała powieść opowiadana jest z perspektywy Roksany, znajdziemy tutaj narrację pierwszoosobową, dzięki czemu poznajemy wszystkie motywy dziewczyny, ale troszkę brakowalo mi spojrzenia na sprawę z perspektywy Bartka czy choćby rodziców dziewczyny. Oprócz tego Roksana jest totalnie zakręcona. Raz szczerze załamana, zrozpaczona, zdeterminowana by odnaleźć siostrę, tęskni, rozmyśla, za chwilę wspomina chwile z byłym chłopakiem, aby w kolejnej scenie paść w ramiona najlepszego przyjaciela i (jak ona to ujmowała) wreszcie zacząć żyć. Relacja jaka rodzi się pomiędzy Roksaną i Bartkiem przypadła mi do gustu, ale chwiejność charakteru dziewczyny już mniej. Można powiedzieć ze skrajności w skrajność - od żalu i smutku, po złość, podniecenie, obrażanie się. Roksana jest tak skomplikowana, że nie sposób przewidzieć jej następnego kroku, czasem zachowuje się do tego dtpnia bezmyślnie, że mam ochotę nią potrząsnąć. 

Język! Ogólnie cala powieść pisana jest dobrym, porządnym stylem, ale głównymi bohaterami są ludzie młodzi i być może autorka chciała jakoś urozmaicić ich wypowiedzi młodzieżowymi wstawkami, ale "drzesz łacha" czy "złapała go za jaj*" nie podoba mi się wcale. 

Neutralny stosunek mam do tego, iż powieść okazała się takim misz maszem gatunkowym. Z jednej strony gorący romans z wieloma scenami erotycznymi, dość dobra obyczajówka o zaginionej dziewczynie, uczuciach towarzyszących rodzinom takich osób, dodatkowo elementy thrilleru/kryminału. Trochę miłości, tajemnicy, uczuć i spektakularnych akcji. Wyszło to jednak dobrze ponieważ powieść trzyma w napięciu, zagadka zostaje rozwiazana pod sam koniec, dzięki czemu czytelnik dotrwa do zakończenia z samej chęci poznania sprawcy. I tu właśnie należy wspomnieć, że poczatkowo akcja się przeciągała, dłużyło mi się wszystko, a dopiero pod koniec coś mocniejszego zaczynało się dziać. I dochodzę do wniosku, ze pierwsza polowa powieśi jest włąśnie tym romansem, a kolejna thrillerem.

Bardzo duży plus przyznaję autorce za przedstawienie w sposób dosadny, dogłębny i wyczerpujący uczuć osób, którym zaginął ktoś bliski. Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co dzieje się w głowie i sercu rodziny i przyjaciół gdy ginie ci bliska osoba, a ty nawet nie wiesz czy cierpiała czy jeszcze żyje i gdzie jest. Agata Czykierda-Grabowska przedstawiła nam zagmatwane uczucia rodziców, przyjaciół, byłego chłopaka i siostry. Depresja, zwątpienie, żal, niepewność, smutek, złość, obsesja to tylko część z nich. Wszystkie one razem wzięte dają jednak obraz sytuacji co dzieje się z osobami, którym ktoś zaginął. Zdecydowanie warto było przeczytać tę powieść coćby dlatego, aby uświadomić sobie jakie to straszne przeżycia doświadczyć takiej sytuacji.

Czytanie tej ksiażki nie męczy, co czasem się zdarza przy jakichś powieściach. Mimo, że jest dosyć spora to przebrniemy przez nią bez większych problemów. Porusza poważne tematy, warte zapoznania się z nimi bliżej. O zaginięciach nie myślimy na codzień, może czasami gdy przeczytamy w internecie lub zobaczymy ogłoszenie na słupie podczas paaceru. A jest to powazny problem i nikomu nie życzę tego doświadczać, dlatego takie lektury jak Kiedyś po ciebie wrócę są potrzebne nawet po to, aby między wierszami uświadamiać nas aby tak po prostu uważać na siebie i na naszych bliskich.


Moja ocena 7/10

DOROTA


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu OMGBooks


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz