poniedziałek, 26 marca 2018

Kropla zazdrości, morze Miłości - Natalia Sońska



Tytuł: Kropla zazdrości, morze Miłości
Autor: Natalia Sońska
Wydawnictwo: CZWARTA STRONA
Ilość stron: 363
ISBN: 978-83-7976-636-9


"Czy potrafisz uwierzyć, że nawet po najgorszej burzy słońce wyjdzie zza chmur?"

Czarne chmury zbierają się nad głowami dwóch przyjaciółek - Hani i Kingi, głównych bohaterek powieści Natalii Sońskiej.  Mogłyśmy spotkać je w dwóch poprzednich książkach te poczytnej młodej autorki (http://obydwiezaczytane.blogspot.com/2018/03/tytu-garsc-piernikow-szczypta-miosci.html , http://obydwiezaczytane.blogspot.com/2018/03/mniej-zosci-wiecej-miosci-natalia-sonska.html ) jednak książkę można spokojnie przeczytać nawet bez znajomości pozostałych.

Kinga przygotowuje się do roli samotnej matki. Jest zrozpaczona po tragiczne śmierci swojego chłopaka Daniela, odsuwa się od przyjaciół, zaniedbuje obowiązki zawodowe. Jedyną radością dla niej jest rozwijające się w brzuchu dziecko. Czy jednak Kinga pozbiera się na tyle aby podołać roli matki? Czy smutek nie przysłoni jej słońca, które jednak wyłania się zza chmur? Dziewczyna stara się poradzić sobie z przeszłością jednak gdy tylko zrobi krok w przód, cienie przeszłości sprawiają, że cofa się o dwa kroki. Prawdziwego kopa (i to dosłownie) do zmiany swojego nastawienia dają jej pierwsze wyczuwalne ruchy dziecka. Gdzie zazdrość? Gdzie Miłość? Kto by pomyślał, że Kinga będzie zazdrosna o brata swojej przyjaciółki, gdy zobaczy go z inną kobietą? Przecież to nie możliwe aby zakochiwała się w policjancie, który doprowadził do tego, że ojciec dziecka Kingi został porwany i zamordowany. Przecież Kinga ma pełne prawo nienawidzić Kamila, ona nie może go kochać! Jednak gdy wpląta się ona znowu a kryminalną aferę i, chcąc nie chcąc, będzie musiała pomóc Kamilowi ją rozwikłać, młodzi zbliżą się do siebie. Wszystko jednak zależy od tego czy dziewczyna będzie potrafiła wybaczyć...bo zapomnieć jednak nie sposób...

U Hani wszystko układa się wyśmienicie. Po zamieszkaniu ze swoim narzeczonym Wiktorem, kobieta rzuca się w wir obowiązków domowych. Po zostaniu redaktor naczelną konkurencyjnego do Kingi pisma modowego porywają ją również obowiązki, góra obowiązków zawodowych. Biorąc pod uwagę, że Hania jest perfekcjonistką i w każdej dziedzinie życia chciałaby dawać z siebie 200% czeka ją niełatwe zadanie. Ach, zapomniałabym, że jej najlepsza przyjaciółka Kinga pogrążona w depresji też potrzebuje jej pomocy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby tylko doba miała więcej godzin. W przypadku 24 czasu wystarcza na wszystko i wszystkich oprócz Wiktora, któremu zaczyna to przeszkadzać. Niedomówienia, brak czasu, kłótnie doprowadzają do wyprowadzki Hanny od narzeczonego. Spotkanie "sekretarki" uwodzicielsko nachylającej się nad Wiktorem w jego domu podczas pracy po godzinach, doprowadza do oddania mężczyźnie pierścionka zaręczynowego. Zamiast o siebie walczyć zakochani są zbyt dumni aby szczerze porozmawiać i poszukać kompromisów, oddalają się od siebie jeszcze bardziej. Czy ta kropla zazdrości, która niespodziewania pojawiła się w ich związku, sprawi, że morze ich miłości na prawdę wyschnie?


Gdyby ktoś zapytał mnie, która z trzech części powieści Natalii Sońskiej jest moją ulubioną zdecydowanie wskazała bym na tą. Niezaprzeczalnie wszystkie są cudowne i czyta się je wyśmienicie, lecz tą czytałam w takim momencie swojego życia, że słowa i sytuacje zawarte w powieści Kropla zazdrości, morze Miłości śmiało mogłam przełożyć do swojego życia. Myślę, że nie będę jedyną, która odnajdzie część swojego życia w tej powieści zwłaszcza jeśli chodzi o relacje damsko męskie. Natalia Sońska nie owijała w bawełnę i pokazała prawdziwą relację pomiędzy Wiktorem i Hanią jaka często ma miejsce w wielu domach u zwykłych kobiet. Wiadomo, że na początku miłości jest lukier i sama słodycz, z czasem jednak przychodzi codzienne niełatwe życie, obowiązki i problemy. W powieści tej nie ma sztucznego słodzenia, gdzie po kłótni od razu mężczyzna rzuca się na kolana z bukietem kwiatów, kaja się tydzień i nosi kobietę na rękach. Ona zaś wieczorem rzuca wszystko i w zwiewnej bieliźnie gotowa odstawić pokaz rodem z erotycznego filmu. Tutaj znajdziemy zwykłą codzienną zazdrość, niedopowiedzenia, dogryzanie sobię, ostre słowa, sytuacje tak często pojawiające się w związkach. Autorka pokazuje, że o związek należy walczyć, dbać nieustannie. Nic nie przychodzi samo, ale mimo, że jest to długa i żmudna praca- warto. 

Kropla zazdrości, morze Miłości oprócz gamy uczuć i palety emocji również zawiera wątek kryminalny, w który wpląta się Kinga. Dodaje to powieści smaczku, odrobina ryzyka i niebezpieczeństwa trzyma czytelnika w napięciu i stanowi idealny balans dla problemów uczuciowych przeżywanych przez bohaterów. Tak jak mówiłam wiele z sytuacji dotykających bohaterki można spotkać w naszym codziennym życiu dlatego powieść jest taka prawdziwa, a nie przesłodzona jak w typowych romansach. 

Jak na tak młodą, bo zaledwie dwudziestokilkuletnią kobietę, Natalia Sońska zaskakuje trafnością swoich spostrzeżeń i operowaniem emocjami, nie zawsze tymi łatwymi. Jej bohaterki wiedzą, że życie wymaga od nas bardzo dużo chęci i dobrej woli, aby ład i harmonia zagościły w nim na dobre.


Moja ocena 10/10.  Na prawdę dałabym spokojnie 11, ale to było by już skrajnie subiektywne:)

Dorota

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz