czwartek, 31 stycznia 2019

Więcej niż my - JAY McLEAN (14/2019)



Tytuł: Więcej niż my
Autor: JAY McLEAN
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Rok wydania:2018
Ilość stron:303
ISBN: 978-83-66074-94-1

Nie podobała mi się. Od pierwszych stron zaczęłam sobie myśleć, co jest z tą powieścią nie tak! Dotrwałam do końca... i kompletnie zmieniłam zdanie!

Dzień balu na zakończenie liceum Mikayla wyobrażała sobie zdecydowanie inaczej. Miała być piękna suknia, wymarzony chłopak, rodzina robiąca zdjęcia i żegnająca ją pod domem. Miały być cudowne wspomnienia do końca życia! I zdecydowanie... Micky będzie miała wspomnienia...

Przyłapuje swojego chłopaka z najlepszą przyjaciółką, poznaje Jake'a, który był świadkiem jej porażki sercowej. Olewa swojego chłopaka i idzie z nowo poznanym i jego przyjaciółmi na zupełnie inny bal. Bawi się świetnie mimo złamanego serca, później lekko pijana wraca do domu, gdzie okazuje się, że całe jej życie legło w gruzach. Do jej rodzinnego domu włamał się mężczyzna, który zabił całą rodzinę oraz podpalił wszystko uciekając. Życie jej się zawaliło, nie ma dokąd pójść, nie wie co ze sobą zrobić, nie ma zupełnie nikog i niczego.

Oprócz nowo poznanego chłopaka, który zabiera ją do domu swoich rodziców.

Co nie podobało mi się w tej powieści początkowo? Tragedia jaka spotkała dziewczynę początkowo przytłoczona jest scenami erotycznymi. Nie są one przesadnie erotyczne. Bardziej takie myślenie napalonych nastolatków. Dziewczyna właśnie straciła rodziców i siostrę, zerwał ją chłopak i zamiast żałoby skupia się na umięśnionej klatce piersiowej swojego dopiero co poznanego kolegi. To było zdecydowanie słabe... ale później...

W miarę czytania zdajemy sobie sprawę, że jednak główna historia, cała tragedia młodej dziewczyny przebija się na pierwszy plan. Mikayla przeżywa żałobę, nie wie co ma ze sobą zrobić, musi na nowo odnaleźć siebie i ułożyć sobie życie. A to napięcie erotyczne pojawiające się pomiędzy dwójką nastolatków... jest właśnie zdrową, normalną burzą hormonów u młodych ludzi. Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem! ;)

Suma sumarum powieść wybroniła się w moich oczach. Historia ciekawa, pokazane rozmaite relacje oraz emocje pomiędzy bohaterami - miłość, prawdziwa przyjaźń, nienawiść, żal, gniew, strata. Powieść króciutka, czyta się ją po pierwszym szoku całkiem łatwo i przyjemnie, jednak nie jest ona dla każdego. Zdecydowanie bardziej przypadnie do gustu starszej młodzieży, czy też młodym dorosłym- TO JA, TO JA! Starsze pokolenie może mieć zbyt konserwatywne pojęcie i już na wstępie odrzucić książkę, nie odkrywszy jeszcze tego co zdecydowanie może nam przekazać- droga, którą musi przebyć Mikayla, decyzje, które podejmuje, aby stanąć na nogi, odkryć samą siebie, kim jest i co może osiągnąć sama, już bez rodziny i niczyjej pomocy- są absolutnie warte uwagi czytelnika.

Ja dostałam dobrą radę od koleżanki po blogerskim fachu, aby doczytać do końca i nie żałuję wogóle. Powiem więcej - będą następne tomy tej powieści i czekam na nie! 

To jak? Wy też dacie jej szansę?

Moja ocena 7/10

DOROTA



Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Wydawnictwo Kobiece


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz